

01
26
Z bólem tętniącego spalinami serca przyznać trzeba, że samochody coraz rzadziej produkowane są po to, by nieść swoim kierowcom rozkosz. W minimalizacji rozkoszy z jazdy skuteczne są szczególnie normy Unii Europejskiej, minimalizujące spalanie i wydzielanie spalin. Straty, jakie są tego konsekwencją, zaobserwować można chociażby przeglądając osiągi najnowszych samochodów – dbałość o naturę w żadnym razie nie idzie w parze z poprawą osiągów. Nawet pojazdy z jednostką centalną diesla, które niedawno dopiero uporały się ze swoimi najistotniejszymi wadami, z powrotem tracą. symbol TDI staje się przez to coraz mniej pożądane. Najbardziej odczuwają ból jednakże właściciele wersji wyścigowych – Seat Leon Cupra R i Seat Leon Formula Racing. To właśnie w ich wypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie pokazali też przyjazny środowisku samochód, napędzany jedynie prądem. Czy jednak przyjazny przyrodzie Leon ma szanse przyjąć się w sektorze aut kompaktowych? Nie zanim obsługa tego typu pojazdów zostanie bardzo ewidentnie ułątwiona. Może wystarczający będzie Seat Leon 3, by – żyjąc w harmonii z przyrodą – nie skazywać się na hiobowe męki, powiązane z absurdalnie krótkim zasięgiem?
Zostaw komentarz
Zaloguj się, by móc komentować.

